Na pierwszych w tym roku Warsztatach Kreatywnego Odkrywcy sprawdzaliśmy czy rzeczywiście tlen jest konieczny do tego, by płonął ogień. Zamknęliśmy dostęp powietrza do ognia, a także ogień umieściliśmy w pojemniku z dwutlenkiem węgla. Oczywiście w obu przypadkach zgasł. Ponieważ CO2 jest cięższy od powietrza, więc próbowaliśmy nim zalać palącą się świeczkę. Widowiskowe bardzo było, gdy niewidzialny gaz przemieszczał się po rynience i gasił płomień.
Korzystając z tego, że w akwarium mieliśmy wytworzony CO2 zrobiliśmy jeszcze jedno doświadczenie: umieściliśmy bańki mydlane w akwarium. Co one robiły? Odbijały się od niewidzialnej powierzchni. Super!!!